Historyczne miejsca jazzowe od nowojorskiego Village Vanguard po londyński Ronnie Scott’s zachowują duszę spontanicznej improwizacji muzycznej. W tych intymnych, słabo oświetlonych przestrzeniach wirtuozerscy muzycy komunikują się poprzez synkopowane rytmy, odważne solówki i ekspresyjne harmonie. Bliska więź między publicznością a wykonawcą tworzy elektryczne środowisko, w którym żadne dwa występy nie są takie same.
